Kiedy zbliżała się Wielkanoc wyprodukowałam kolejne karteczki. Jako początkujący twórca kartek wykorzystałam materiały, które miałam dostępne w domku.



Później były imieniny mojej mamy oraz chrzestnej i tak zaczęła się "masowa produkcja".




No a w tzw. między czasie uszkodził się aparat, więc zaczęła się przygoda ze skanerem oraz telefonem.




Później były imieniny mojej mamy oraz chrzestnej i tak zaczęła się "masowa produkcja".



No a w tzw. między czasie uszkodził się aparat, więc zaczęła się przygoda ze skanerem oraz telefonem.

0 komentarze:
Prześlij komentarz